Czarny humor - makabryczne kawały

Mówi synek ludożerca do taty ludożercy:
- Tatusiu jestem głodny!
Na to odpowiada tata:
- Poczekaj chwilę przyniosę Ci coś.
Mija kilka chwil i tata wraca niosąc na plecach trumnę, synek widząc to posmutniał.
- Tato znowu ta konserwa?!

Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje
pitbull. Podbiega
młody mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście
policjant podchodzi i mówi:
- Jest pan bohaterem! W jutrzejszych gazetach napiszą:
“Nowojorczyk
uratował życie dziecku!”
- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku…
- Nie szkodzi, będzie: “Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!”
- Ale ja nie jestem z Ameryki…
- To skąd pan jest?!
- Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetach napisano:
“Islamski terrorysta zamordował amerykańskiego psa”.

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach do szcześliwego ojca. Już ma mu przekazac bobaska, gdy nagle puszcza niemowlakana na podłoge. Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki miedzy dzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz woła:
- Prosze Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie!

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam…

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować…

W pewnej rodzinie urodzilo sie dziecko, ktore bylo sama glowka. Nadchodza swieta Bozego Narodzenia, czas rozdawania prezentow, ta glowka tak skacze skacze pod choinke zadowolona, rozrywa zebami papier, otwiera prezencik i mowi: kurwa…. znowu czapka….

31 grudnia. Facet stawia taboret i zarzuca linkę na żyrandol. Nagle otwierają się na oścież drzwi i wpada pijany Święty Mikołaj. Siada na kanapę, patrzy na nieszczęśliwego facia i pyta:
- Co ty tam robisz?
- Takie mam życie - koszmar, nie mogę więcej, sprzykrzyło się! Zdecydowałem się …
- Tak?
- Tak.
- Zdecydowałeś? Twój wybór… Ale jak już jesteś na taboreciku, to opowiedz, jakiś wierszyk.

Jasio poddenerwowany przychodzi do domu z hukiem i krzyczy:
- Mamo dzieci sie w szkole ze mnie śmieją że śmierdze trupem !!!!
……
…… Mamo……..Mamooooo!!!!!!!!!!!!!!

Szedł pijak przez cmentarz i wpadł do swieżo wykopanego dołka. Zasnął. Po jakimś czasie się obudził i woła o pomoc. Szedł drugi pijak i słyszy, ze ten woła, ze mu zimno - pomocy! Podszedł, popatrzył i mówi - to po coś się cymbale rozkopał! I odszedł.

Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się na szczycie góry. Ich celem było oczywiście uratowanie wszystkich ewentualnych ofiar katastrofy. Gdy wreszcie wspięli się na sam szczyt odnaleźli miejsce wypadku. Na pogorzelisku siedział sobie mężczyzna oparty o drzewo, obgryzający kość. Gdy wyssał już z niej szpik rzucił ją na ogromny stos innych kości i wówczas zauważył ekspedycję ratunkową.
- Mój Boże jestem uratowany! - krzyknął.
Członkowie ekspedycji wstrząśnięci patrzyli na miejsce katastrofy. Wszędzie poniewierały się obgryzione kości. Z całą pewnością znaleziony mężczyzna musiał zjeść wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniu mężczyzna krzyknął:
- Nie możecie mnie za to sądzić… Czy to źle że chciałem żyć?!
Na to szef ekspedycji odpowiedział:
- Nie mamy zamiaru osądzać cię za to, co było niezbędne do przeżycia. Ale ja p*****e, twój samolot rozbił się dopiero wczoraj!!

wigilia. sielanka, kolędy, rodzina przy stole dzieli się opłatkiem..
ktoś dzwoni do drzwi. w domu konsternacja, bo nikogo się nie spodziewali. pan
domu niepewnie otwiera drzwi, patrzy, a tam brudna, biedna cyganka z malutkim
cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, ulituj się!
facetowi żal się zrobiło, bo to wigilia, wiadomo taki szczególny dzień, wziął
dzieciaka..
po roku, znowu w wigilę ten sam pan domu otwiera drzwi, patrzy a tam ta sama
brudna, biedna cyganka z malutkim, umorusanym cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, raz wziąłeś, weź i to!
i znowu facet wziął, bo mu się głupio zrobiło, nie umiał odmówić..
sytuacja powtarzała się przez kolejnych parę lat, aż pewnej wigilijnej nocy
facet otwiera cygance; ta już czeka, naszykowana, gotowa, a on do niej:
- hm.. nieee, w tym roku mamy karpia

-co jest sztywne, dlugie na 30cm i sprawia ze kobiety krzycza?
-martwy noworodek

czarne dziecko umarlo i poszlo do nieba
Bog dal mu skrzydla
-czy jestem teraz aniolkiem?
-nie. jestes teraz nietoperzem. spierdalaj

-co to jest srebrne i czerwone i wchodzi w sciany?
-dziecko z widelcami w oczach

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie………. W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa……Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy……Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:

- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?

- Eeee…. niee…. ja tylko tak się z siostrą drażnię….. no bo wczoraj jej mąż się powiesił…..

-co jest czerwone, ma reke i cztery nogi?
-pitbull na placu zabaw

-jak zatrzymac biegajace w kolko dziecko?
-przybic mu druga reke


 
 
 

Dodane komentarze

  1. Świetne :D

  2. Ambrozja xD, 9 lipiec 2009, 11:37

    Hehehehe xD czarny humor wymiata ;P

  3. Ten o Jasiu już kiedyś był… Ale i tak żarty śmieszne ;p

  4. Hahaha!!! Zajebiste! Czarny humor rlz ];>

  5. kocham mrrrok:)

  6. nigdy nie zawodzi:);)

Dodaj komentarz

Jeżeli chcesz mieć avatara przy swoich komentarzach, zarejestruj się na gravatar.com.