10 NATAK
Sadystyczne dowcipy

Szpital, porodowka, wychodzi lekarz i mowi do ojca:
- Urodzilo sie panu dziecko, chlopczyk. Tylko jest maly problem.
Ojciec nieco zmartwiony - Jaki?
- No. nie ma nóg.
- Nie szkodzi, pokocham i takie dziecko.
- No. ale nie ma tez rączek.
- Pokocham nawet takie okaleczone.
- A jak powiem, ze nie ma tulowia?
- To bede kochal sama główke.
- Tu mamy kolejny problem. Urodzilo sie samo oko
- To moj syn, pokocham i samo oko.
Wchodza na porodowke, tam plywa sobie oko w probowce. Ojciec podchodzi, zarowno zdolowany, jak i szczesliwy i macha dziecku - na co lekarz
- Pan nie macha, slepe.

Szpital, porodowka, wychodzi lekarz z dzieciakiem. Ojcu zaczynaja sie palic slepka ze szczescia a lekarz zaczyna bic dziecko po twarzy. Ojciec przerazony zaczyna sie drzec i biec przez sale - lekarz twardo bije, rzucil na glebe, kopnal pare razy, swignal o sciane, rozbil na suficie. Ojciec podbiegl w koncu “Co pan najlepszego zrobil?” Lekarz na to “Zartowalem, zmarlo przy porodzie”.

Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony:
- Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!
Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:
- YESSS! YESSS! YESSS!

Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach.
- Co pani dolega?
- To się w głowie nie mieści.

CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta.
Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni, czy są gotowi na wszystko.
Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju, w którym jest jego żona i ją zabić, ale odmawia - nie nadaje się na zabójcę.
Drugi facet dostaje takie samo zadanie.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mogę zabić własnej żony, nigdy tego nie zrobię.
Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, słychać strzał, potem drugi, potem jeszcze jeden - cały magazynek wystrzelany, potem jakieś krzyki i hałas.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedział, że w pistolecie są ślepe naboje? Musiałam go zatłuc krzesłem!

W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
gwałciciel: - Eh, jak bym kogoś zgwałcił
zoofil: - Kotka na przykład
pedofil: - Tak, tylko młodego, dwumiesięcznego
gerontofil: - A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz
sadysta: - Aha, tylko łapy mu jeszcze połamać, podpalić troszkę…
nekrofil: - A kiedy umrze będzie najlepiej
masochista: - Miau…

Bill Clinton i jego kierowca jechali przez wiele dni od jednego do drugiego wybrzeża. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Clinton widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko farmerowi i powiedzieć że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce, i w poszarpanym ubraniu.
- Mój boże co Ci się stało.
- No cóż, farmer dał mi wino, jego żona dała mi cygaro, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Billa Clintona i właśnie zabiłem świnię.

Siedzi pirat w portowej tawernie. Marynarze go pytają, on odpowiada.
M: Czemu masz kij zamiast nogi ?
P: A bo mi k**** rekin upier*****.
M: A czemu masz hak zamiast dłoni ?
P: A bo się napier******* z jednym ch**** i mi zdążył uj**** szablą, jak go ku*** zajeb**** już nie miałem dłoni.
M: A czemu masz opaskę zamiast oka ?
P: A bo mi ku*** mewa nasrała.
M: Od tego się nie traci oka !?
P: To był pierwszy dzień z hakiem.

Jak wiadomo przed bitwa pod Grunwaldem było bardzo gorąco, a w taki upał nikomu się nie chce przeprowadzać zbrojnych potyczek. Tym bardziej, że Polacy chowali się po krzakach. W końcu Urlich von Jungingen pojawił się z poselstwem u Władysława Jagiełły z propozycją:
- Co będziemy tu tak walczyć jeszcze się spocimy. Wystaw swojego najlepszego rycerza i ja wystawie najlepszego. Oni rozstrzygną losy bitwy.
Jagiełło się zgodził i czym prędzej popędził do Zawiszy Czarnego by ten wystąpił w imieniu Polaków. Na co Zawisza:
-Nie ma sprawy, ale… wczoraj przy ognisku trochę wypiłem i rożnie to może być…
No to Jagiełło poszedł do Juranda w tej samej sprawie. Lecz Jurand odpowiedział:
-Nie ma sprawy, ale… ja wczoraj z Zawiszą przy ognisku trochę wypiłem i…
Okazało się że całe polskie rycerstwo jest na kacu, tylko jeden staruszek chciał walczyć.
Staruszek wziął miecz i ledwo oburącz na plac zaciągnął.
Z drugiej strony wyjechał dwumetrowy, wielki Krzyżak. Na widok Krzyżaka Polacy zaczęli krzyczeć:
“Dziadku! W nogi…. w nogi dziadku!”
W tym momencie zakurzyło się i gdy kurz opadł ukazał się taki widok:
Koń bez nóg, Krzyżak bez nóg i dziadek, który trzymając koniec ostrza miecza przy głowie Krzyżaka mówił:
- Gdyby koledzy nie krzyczeli w nogi to bym ci łeb upier*****.

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały problem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu druga z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylnie nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj. Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego…

Rozmawiaja dwie panie lekkich obyczajów:
- Jak umarla Zocha?
- Na raka.
- To juz nie mogla sobie wygodniejszej pozycji znalezc?

Przychodzi Jasio do burdelu, ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą. Podchodzi do burdelmamy i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
- No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz to może coś się znajdzie.
- No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał AIDS.
I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu.i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu du**. I on też będzie miał AIDS. I O TEGO SKUR***** MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ!

Spotyka sie dwoch znajomych:
-Ja juz nie wytrzymam z ta maja wredno tesciowa!
-Wiesz, jest sposob!Musisz zabic dziw.
-Niec chce isc do pudla.
-hmmm.wiem kup jej samochod!Nie umie jezdzic ropucha stara, szybko spowoduje wypadek!
-great idea! tak zrobie
minely 2 dni:
-no i jak?
-kupilem jej malucha ale nadal zyje .
-czlowieku!jestes bogaty!szarpnij sie i kup jej .jaguara!
-hmm.niech bedzie.
3 dni puzniej:
-no i jak?
-Swietny miales pomysl! Zebys widzial jaka miala mine kiedy jej ten jaguar krtan rozrywal!

Narkoman zacpal sie i umarl.
trafil do piekla.
spotyka szatana i ten go pyta-za co tu trafiles?
-Za palenie trawy.
Patrzy sie szatanowi przez ramie a tam widzi cale pole marihuany.
-Moge sobie zrobic skreta?-pyta szatana
-Jasne.bierz ile wlezie :)
Narkoman robi sobie wielkiego jointa.
-Masz ogien?-pyta.
-Gdyby tu byl ogien to to byl by raj a nie pieklo!


 
 
 

Dodane komentarze

  1. Odpałoze te kawały,ale z 2 czy 3 to ja już znam…

  2. Gdzie jest krzyż.

  3. mało sadystyczne…

  4. Najlepszy ten okiem :)

Dodaj komentarz

Jeżeli chcesz mieć avatara przy swoich komentarzach, zarejestruj się na gravatar.com.