Wpisy z grudzień 2008:

 
 

Wierszyk o niani

Raz niania, robiąc kilka grzanek,
Spłonęła żywcem w pewien ranek.
Lecz to najgorszym było zgrzytem,
Że grzanki też spłonęły przytem.

Harry Graham, Niania i grzanki

Porcja mrocznych dowcipów

Motocyklista jadący z prękością 230 km/h zobaczył przed sobą małego
wróbelka na wysokości twarzy. Jak mógł starał się go ominąć, ale przy
tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i
upadł na asfalt.
Motocyklista, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka.
Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z asfaltu. W
domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i
wodę w miseczce.
Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie,
popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
- O ku888! Zabiłem motocyklistę!


Czytaj całość…

Trzy szybkie strzały!

* Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.

* Michael Jackson to jedyny solista, który się rozpadł.

*Wychylił się żołnierz z okopu i coś mu strzeliło do głowy.

Pięć faz umierania

Oryginalna kartka świąteczna!

Kabaret Moralnego Niepokoju - “Pogrzeb”

To nie był kurczak!

Nie wezmę metala na imprezę

Gotycki komputer


Czytaj całość…

To mama jest Mikołajem ?