3
NATAK
Przychodzi mały chłopiec do wujka.
- Wujku , co to jest sadyzm ?
Wujek zamyśla się, petuje papierosa na głowie chłopca i mówi :
- Cóż……jakby ci to wytłumaczyć….
Przychodzi baba do lekarza i skarży się, że jej mąż ubzdurał sobie, że jest wampirem.
– Próbowała pani z mężem porozmawiać, przytulić wieczorem? – pyta się lekarz.
– Nie, bo śpimy w oddzielnych trumnach.
Jasio spóźnił się do szkoły.
- Bo mój dziadek, ten co lubił żartować, nie żyje - wyjaśnił Jasio na pytanie nauczycielki o powód spóźnienia.
- Ojej, jak to się stało? - zmartwiła się nauczycielka.
- Paliło się u nas.
- I co, zginął w pożarze?
- Nie, on taki figlarz był, wyskoczył - odpowiedział Jasio.
- Zabił się?
- Przecież mówię, że on żartowniś był - strażacy rozciągnęli taką płachtę, on na nią zeskoczył i wskoczył z powrotem.
- I co, zginął w pożarze?
- Niee, figlarz był, wyskoczył z powrotem.
- I wtedy się zabił?
- Mówię przecie - płachta była, zeskoczył na nią i wskoczył z powrotem.
- I zginął w pożarze?
- Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz był, znowu wyskoczył!
- No to czemu nie żyje?
- Bo się w końcu strażacy zdenerwowali i go zastrzelili.
Co optymista widzi na cmentarzu?
Same plusy.
- Mam żonę - karalucha.
- Jak to?
- Obiecała sobie, że schudnie. I wymyka się ciemną nocą do kuchni podżerać. Jak wejdę i zapalę światło, to wpada w panikę i usiłuje się schować.
Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc:
- Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta…
- Oj niedokładnie, niedokładnie - odparł gostek przysypując głowę.
Ilu diskopolowców potrzeba, aby wytapetować pokój?
— To zależy, jak cienko się ich pokroi.
Ilu jest potrzebnych członków boysbandów, aby pomalować pokój na czerwono?
— To zależy, jak mocno się ich będzie rzucało o ścianę.
– Tato, babcia ciągle siedzi w wannie!
– A mówiłem ci, synu, dolej więcej kwasu!
Czemu wampiry wolą żydowską krew?
- Bo jest gazowana.

