Wpisy z grudzień 2009:

 
 

Za dużo żelu?

182wlochary

Przerażające kostiumy na karnawał

kostiumy

Czarny humor w obrazkach c.d.

176wc


Czytaj caÅ‚ość…

Halloween Sleep and Match - Gra

http://www.joemonster.org/gry/21124/Halloween_Sleep_and_Match

Reklamy z wampirem w tle

best_halloween_ads_17


Czytaj caÅ‚ość…

Hostel 3 - zwiastun/parodia

15 NATAK

ZÅ‚ota rybka miala sklep z zyczeniami ale chciaÅ‚a wyjechać na wakacje wiec zostawila krokodyla jako opiekuna sklepu. powiedziaÅ‚a mu: - nie realizuj zamowieÅ„ tylko odsylaj i proÅ› o ponowne przyjÅ›cie za 2 tygodnie. po 2 tygodniach zÅ‚ota rybka wróciÅ‚a do sklepu i pyta krokodyla: - i co byli jacyÅ› klienci?? - byl jeden facet - i co chciaÅ‚?? - mieć dÅ‚ugiego aż do ziemi… - i co zrobileÅ›?? - odgryzÅ‚em mu obie nogi!

10

Lekarz do pacjenta: - Mam dla Pana dwie wiadomości. Pierwsza jest taka , że ma Pan raka. Druga , że ma Pan silną sklerozę.
Pacjent:
- Najważniejsze , że nie mam raka.

20

Budzi się gość w restauracji kompletnie pijany. Rozgląda się, zarąbista knajpa, mówi do siebie:
- Idę do domu, nie będę taki ululany tu siedział.
Próbuje wstać i nie może….myÅ›li: “kawÄ™ wypijÄ™, to stanÄ™ na nogi”.
- KELNER, KAWĘ PROSZĘ!
Kelner przyniósÅ‚ kawÄ™, gość jÄ… pach, jednym duszkiem wypiÅ‚……..poczekaÅ‚ z 5 minut, żeby zadziaÅ‚aÅ‚a, próbuje wstać i ……dalej nie może.
- KELNER, DWIE KAWY PROSZĘ!
Kelner przyniósł kawy, gość je cyknął jedna po drugiej, poczekał chwilę, próbuje wstać, jakoś się podniósł, no i poszedł do domu. W domu do łóżka i kimie.
Rano gościa budzi telefon.
G: - Tak, słucham.
K: - Halo, dzieÅ„ dobry, mam nadziejÄ™, że pan mnie pamiÄ™ta….
G: - No, tak nie bardzo!?
K: - Z tej strony kelner, z tej restauracji, w której pan wczoraj balował.
G: - Aaaaa… To pan., O co chodzi?
K: - Czy będzie pan u nas w restauracji w najbliższym czasie?
G: - Nie wiem…. A czy coÅ› siÄ™ staÅ‚o?
K: - Nie, nie. WÅ‚aÅ›ciwie to nic, ale zostawiÅ‚ pan swój wózek inwalidzki…

18

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męza,
który pracuje z mezem w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek I pani mąż zginął.
- O Boze! Jak to sie stalo?
- Wpadl do kadzi z piwem I sie utopil.
Kobieta pyta przez lzy:
- Ale czy przynajmniej mial szybka smierc?
- Obawiam sie, ze nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi piec razy, żeby się
odlać.